Ostatnio męczy mnie fakt, wiele ludzi wierzy w fałszywość innych i tkwi w fałszywej przyjaźni. Pewnie myślicie, że nie ma takiej przyjaźni, lub osoby na tyle się znają, że mogą sobie zaufać. Z tym zaufaniem to powiem szczerze jest różnie, czasem jesteśmy tylko w jakiejś głupiej grze, która ma doprowadzić do sukcesu tylko drugiej osoby. Nie zauważasz tego, bo każdego dnia jesteś wykorzystywany. Masz po 2 rzeczy na matmę, aby dać twojemu "przyjacielowi". Pomagasz mu w zadaniu, którego tak naprawdę sam nie rozumiesz. Nosisz dwa śniadania. Martwisz się o niego czy już wyzdrowiał, starasz być się dla niego pomocną ręką. Jednak oczekuje od ciebie więcej i więcej. Wtedy granicę zostały przekroczone. I co się wtedy dzieje? Zazwyczaj zaczyna się od kłótni o gówno wartą rzecz. O to, że masz swoje zdanie. Że masz inny pogląd na świat lub nawet o głupie gadanie z kim się kumplujesz. Twoje zdanie się już nie liczy, bo jesteś tylko potrzebny do służenia, aby ktoś miał wszystko przyniesione na tacy. I to dalej waszym zdaniem przypomina przyjaźń?
Przyjaźń nie polega na byciu czyjąś marionetką, nie można być uzależnionym od kogoś. *Dzisiaj nie denerwujcie X bo ma zły humor* kurde ludzie popatrzcie czasem na ludzi z różnych perspektyw, żebyście się nie przejechali później na swoim nieszczęściu. Trzeba żyć swoim życiem, a nie zawsze być na czyjeś zawołanie. Nie ma przyjaźni bez prawdziwego szacunku i zaufania, naprawdę nie ma.
Czasem za bardzo angażujemy się w ten cały syf, który nam nie jest do niczego potrzebny. Czujemy się potrzebni, a tak na prawdę to gówno z tego mamy. Tylko zmarnowany czas nam pozostaje nic więcej. Nie pozwólcie komuś wejść do waszego życia i dać się zmanipulować. Dlatego życzę Wam abyście w życiu uważali na takie osoby.
Do napisania!

Świetnie Ola :)
OdpowiedzUsuńświetnie napisane! ;-))
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie, będzie mi miło ja zostaniesz na dłużej :* !
TUTAJ KLIKAJ KOCHANA ;)
Super post! Lepiej myśleć samemu! :)
OdpowiedzUsuńhttp://typical-writers.blogspot.com/
Miałam taką sytuację i dalej mam, ale nie daję się już tak wykorzystywać jak kiedyś. Denerwują mnie taki osoby, które tylko oczekują, ale nic od siebie nie dają. Kiedyś nie miałam odwagi się buntować, teraz pokazuję swoją irytację i przez krótką chwilę jestem na tą osobę zła. (Dłużej nie potrafię się niestety gniewać :) ) W sumie dobry post :)
OdpowiedzUsuń